Skok w nieznane zafundował mi całą paletę emocji …od tych wzniosłych , energia Duszy, Boga , miłość, światło , radość i pewność dobrze podjętej decyzji do kontrastującej z nimi niepewności. ” Po co ci to było? ” Było znane , pewne chodź mało satysfakcjonujące ale jednak dawało grunt pod nogami ” i czego teraz chcesz ” się złapać”?. Czy da się złapać tego co nieuchwytne i niewidzialne , a jednak w czuciu tak prawdziwe jak nic co znasz z dotychczasowego życia ? Czy coś tak ulotnego jak Dusza na wietrze , można złapać i mieć przy sobie chodź na chwilę by poczuć spokój płynący ze stabilności ? Czy cokolwiek w tym świecie jest prawdziwe ? Czy wszystko jest iluzją? Czy jest jakakolwiek obiektywna prawda , której mogę się chwycić? Za czym podążać , gdy droga zdaje się niewidoczna, jakbym błądziła po omacku we mgle? Za czym teraz podążać w wiecznym teraz? Czy wszystko jest tylko iluzją z kart , którą można zdmuchnąć poprzez większy wiatr? Czy w tym teatrze jestem aktorem, czy kreatorem? Kto tą sztukę napisał ?…Czy był w pełni rozumu?:) Czyż, me życie jest tylko żartem Boga? Czy Bóg w swej wielkoduszności, zapragnął doświadczyć w mym ciele małości? Na cóż mu takie doświadczenie? Czyż nie chciał w chwale jak król się przechadzać? i po co mu to całe zapętlenie ? jakby zapomniał dać przycisk exit …przebudzić człowieka z swej maleńkości do prawdy o Swej Wiecznej Boskości…Czy czas obudzić swe ciało strudzone ? a umysł powierzyć Boskości ?, by mógł rozkwitnąć w swej wspaniałości? Jak to zrobić? Czy Bóg instrukcję dał ludzkości , jak się przebudzić do Boskości?
Obraz Vilius Kukanauskas z Pixabay