You are currently viewing Poziom rozwoju świadomości

Poziom rozwoju świadomości

Ludzkie ego uwielbia pławić się w poklasku. Uwielbia o sobie opowiadać jakie jest już oświecone 🙂 Jest mnóstwo ludzi, którzy rozwijają swoją świadomość. Wielu z nich ma wglądy, często z poziomów astralnych. Nauczają innych, chodź nie mają świadomości, że ich poziom odbiega jeszcze od poziomy ” źródła”, a | „źródło”  z którego wiedzy korzystają nie jest bezpośrednią łącznością ze Stwórcą, a iluzją duchowości. Ludzki rozum jest tak skonstruowany, że nie potrafi odróżnić iluzji duchowości od prawdziwej duchowości, dlatego na wielu adeptów rozwoju duchowego zastawiono  wiele pułapek ( można na nie patrzeć też jako testy , które odróżniają osoby, które rozwijają się w prawdzie od osób uwikłanych w plany astralne). One są jak sito oddzielające i umożliwiają weryfikację, kto jest naprawdę na jakim poziomie. Wiele osób, które dopiero zaczynają swoją drogę rozwoju szuka informacji, inspiracji, gdyż często nie wiedzą jak zacząć, a ich poziom komunikacji z własną Duszą nie jest na tyle otwarty, by mogły od razu czerpać informację od źródła, które jest w nich.  Niby wiele osób mówi o tym, że wszystkie odpowiedzi są w nas,  ale osoby, których rozwój świadomości utknął na poziomie mentalnym ( rozwój umysłu, bez równoczesnego rozwoju świadomości serca i ciała ), mają problem z tym, by potrafić komunikować się z własną Duszą. Dusza zwykle nie objawia nam się w głowie ( w odróżnieniu od iluzji duchowości, gdzie właśnie na poziomie mentalnym potrafią nami manipulować byty astralne ). Dusza przemawia do nas w czuciu ciała i serca, pod warunkiem, że mamy ją bezpośrednio połączoną w swoim polu energetycznym ( podpięcie się do iluzji duchowości,często powoduje, że Dusza się odsuwa od nas i nie mamy do niej takiego dostępu jakiego byśmy chcieli i potrzebowali , by naprawdę móc się z nią komunikować).  Jak odróżnić osoby, które naprawdę mogą nam pomóc na początek własnej ścieżki rozwoju, od osób, które podłączą nas do iluzji duchowości? Dla mnie priorytetem jest by osoba, z której pomocy korzystam rozwijała się w bezpośredniej łączności z własną Duszą ( czyli, żeby umiejętności tej osoby, wynikały z jej rozwoju z własną Duszą, a nie reprezentowały jakąkolwiek  systemową metodę rozwoju świadomości np. reiki, theta healing, access bars  itp. ). Zanim udasz się do jakiegoś ” nauczyciela „sprawdź jak wygląda jego życie w materii. Czy mu się dobrze w życiu wiedzie, czy ledwo wiąże koniec z końcem. Nic lepiej od materii, nie pokaże ci prawdziwego poziomu rozwoju świadomości. Bóg w Nas ( czyli nasza Dusza, która jest iskrą Stwórcy ), jeśli naprawdę rozwijamy się z nią i prawidłowo, ona wtedy jest w dobrej kondycji i wspomoże nas tak byśmy mieli ułożone życie w materii. Żyjąc na ziemi, jesteśmy jednocześnie energetyczni, ale też żyjemy w świecie materialnym. Same duchowe odloty, wysokie stany energetyczne, w których czujemy się uniesieni nie wystarczą tu do dobrego życia. To co wypracujemy w sobie na poziomach energetycznych, wcześniej czy później musi się też przejawić w materii. Jeśli więc jakiś ” duchowy nauczyciel „, opowiada ci jak jest oświecony, a jednocześnie ledwie starcza mu na rachunki, o dostatnim życiu nawet nie słyszał, uważaj na to. Zanim udasz się do kogokolwiek, sprawdź czy reprezentuje jakiś nurt,  szkołę rozwoju, czy przejawia się tu w życiu z poziomu własnej Duszy, czy raczej korzysta z narzędzi, których można już śmiało powiedzieć na ” rynku rozwoju świadomości ” jest mnóstwo. Zawsze najbardziej bezpiecznie jest rozwijać się samodzielnie w drodze z własną Duszą,pozwolić własnej Duszy się prowadzić ,  ale czasami na pewnych poziomach , gdy utkniemy w miejscu i czujemy, że dalej nie przejdziemy można korzystać też z pomocy, innych ludzi. Jesteśmy tu by  wzajemnie  się wspierać, inspirować. Na najwyższym poziomie wszyscy pochodzimy od jednego Stwórcy ( Boga, Źródła Życia ), jednak każdy z nas ma inny potencjał i poziom własnej świadomości. Można korzystać z pomocy innych ludzi, ale trzeba mieć świadomość by robić to  w sposób jak najbardziej bezpieczny dla siebie i swojej Duszy. Dbaj o Siebie i Swoją Duszę, gdy jej kondycja będzie dobra, twoja też się poprawi. Twoja Dusza nie będzie mogła ci pomóc, jeśli sama będzie w słabym stanie. Dbaj o ciało, dbaj o swoją energetykę. Nie rozdawaj siebie na lewo i prawo, nadwyrężając własną kondycję w imię bezwarunkowej miłości do wszystkiego co jest. W tym świecie trzeba nauczyć się poruszać w sposób bezpieczny. Tak jak uczyliśmy się poruszać w materii , tak teraz trzeba się nauczyć poruszać w przestrzeniach energetycznych, by odkrywać własną wielowymiarowość. Jedynym przewodnikiem i guru w swoim życiu, najlepiej byś był dla siebie sam – ,a” , w połączeniu z własną Duszą. Czasami jednak warto się wesprzeć pomocą innych, gdy czujemy że utknęliśmy w miejscu. Sprawdzaj jednak do kogo się udajesz po pomoc i czy jest to bezpieczne dla ciebie i twojej Duszy. Jej dobra kondycja, to twoja dobra kondycja. Więc dbajcie o siebie wzajemnie, a wszystko się będzie układać jak najlepiej. Duchowe odloty i energetyczny haj nie wystarczą, by naprawdę się rozwijać. Trzeba równocześnie twardo stać na ziemi, zachować rozsądek i uważność. Uczmy się obserwować przestrzeń, zachować pozycję obserwatora w sytuacjach trudnych, bolesnych, by niepotrzebnie nie trzymać się cierpienia, dłużej niż to konieczne. Cierpienie pcha nas do rozwoju, pokazuje przestrzenie do zmian. Ważne jednak by na nim nie utknąć, by umieć się w porę wydostać z utożsamienia z rolą ofiary i cierpiętnika. Czasami warto skorzystać z pomocy, ale trzeba robić to w sposób bezpieczny dla siebie.  Dla naszych Dusz nie jest zbyt bezpiecznie, gdy przebywamy stale w dużych skupiskach ludzkich, w metropoliach, z dala od natury. Każdego dnia znajdź chociaż chwilę na spacer w przyrodzie. Zwłaszcza wtedy, gdy miał-eś, -aś, ciężko dzień, dużo stresu itp. Naucz się dystansu do własnych doświadczeń. Naucz się świadomie kierować swoją uwagą. Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy dla astrala bateryjkami ( źródłem energii ) , dopóki nie wyjdziemy do osobistej wolności. Dlatego na tak wielu poziomach rozgrywają się walki o naszą uwagę (energię ). Stąd tak wiele teorii spiskowych, negatywnych scenariuszy zdarzeń ( najlepiej nie słuchać nic co nas stresuje i straszy, gdyż dając temu uwagę stwarzamy to ). W tym świecie wciąż walczy się o naszą energię życiową, przekierowując nas do patrzenia na zewnątrz siebie. Jeśli naprawdę chcesz się rozwijać zmień kierunek i zamiast patrzeć na zewnątrz siebie, denerwować się i złościć na to co ci nie pasuje, zacznij patrzeć do wnętrza.  Patrz w swoje serce, do wnętrza siebie. Obserwuj co się dzieje w Tobie. Bądź jak najwięcej uwagą w swoim ciele i sercu. Oddychaj głęboko. Staraj się każdego dnia chodź kilka minut przebywać w ciszy i wyciszać swój umysł ( medytacja z intencją zatrzymania potoku myśli w swojej głowie). Z poziomu mentalnego nigdy nie znajdziesz drogi wyjścia. Nasza głowa jest jak labirynt, z którego wyjścia nie ma. Zapętlisz się i będziesz w kółko doświadczać tych samych zdarzeń, jeśli twój rozwój utknie tylko na poziomie mentalnym. Nie ufaj własnej głowie, zwłaszcza wtedy, gdy jesteś w silnych negatywnych emocjach, wzburzeniu emocjonalnym. Ochłoń i nabierz dystansu do zdarzeń, zanim podejmiesz realne decyzje i działania. Piszę o tym, na podstawie wniosków z własnych lekcji, które nie poszły mi najlepiej. Nie będę się karcić o to, gdyż nie chodzi o to by w siebie uderzać, a chodzi o to by wyciągnąć wnioski i następnym razem podjąć lepsze decyzje. Oby udało się wyciągnięte wnioski wprowadzić w realne życie. Nie jestem niczym guru i nie mam aspiracji by nim być. Jednak mam odwagę i chęci by dzielić się własną perspektywą ze światem. Jeśli to kogoś inspiruję do własnego rozwoju to cieszę się z tego. Jeśli nie – nie zatrzymuje 🙂 Nie szukam poklasku, ani krytyki. Nie moja sprawa co myślisz o mnie 🙂 Podróżuj przez życie tak jak chcesz o ile nie krzywdzisz innych. Własna wolność jest równoczesna z wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. Co wysyłasz to wraca do ciebie. Zanim więc ruszysz do krytykowania, zastanów się czy warto. Jeśli treści jakimi się dzielę ze światem, nie są dla ciebie odpowiednie, nie zatrzymuję. Każdy ma prawo decydować, czym chce się inspirować a czym nie.

Dodaj komentarz