You are currently viewing Chcesz SZACUNKU? Najpierw go DAJ innym i Sobie

Chcesz SZACUNKU? Najpierw go DAJ innym i Sobie

W tym świecie żyjąc w zapomnieniu ( nieświadomości ), nauczono Nas mnóstwa fałszywych i szkodzących Nam i innym koncepcji. Czasami postrzegam to jakbyśmy tu żyli w świecie ” odwróconych praw „, jakby tu było wszystko na ” na opak ” w stosunku do Praw Boskich. Taką podstawową koncepcją , paradygmatem w którym osobiście się wychowałam, było ” wymuszanie posłuszeństwa ”  systemem kar i nagród czyli ” kijem i marchewką „. Ten paradygmat nadal funkcjonuje w społeczeństwie …wymusza go na nas system kształcenia ( poprzez oceny ), wymusza na nas kościół ( straszenie zesłaniem do piekieł), wymuszają na nas rodzice ( jak nie robisz tego czego chcemy od ciebie lub nie zachowasz się tak jak chcemy to kara  ), dla odmiany czasem można dostać ” marchewkę ” czyli nagrodę jak zachowasz się tak jak oczekuje od Ciebie : społeczeństwo, rodzina, otoczenie. Tyle , że to sposób na ukształtowanie potulnego ” baranka ” dla systemu. W ten sposób kształtuję się ludzi na „niewolników „, wykonujących polecenia, by spełnić oczekiwania : rodzica, nauczyciela, pracodawcy, rządu. Nie uczy to samodzielnego myślenia.  Nie uczy odpowiedzialności – bo jedynie masz wykonać polecenie, bez zastanowienia się , czy jest słuszne czy nie. Do tego nie uczy szacunku do drugiego człowieka i jego prawa do samostanowienia o sobie.  To w sposób szczególny uderza w dzieci i ich delikatną psychikę. Chcemy od dzieci szacunku, ale wciąż ” nakazujemy i rozkazujemy, nie dając dzieciom szacunku. Poprzez kary i nagrody , próbujemy wymusić określone zachowanie. To rodzi w dzieciach bunt i opór. I z tym buntem, z tą złością chodzimy potem przez życie, uderzając w nią na zmiany : raz w innych ( gdy się da – czyli często na słabszych  np. szef cię wkurzy w pracy, przyjdziesz do domu i wrzeszczysz na dziecko ),   raz w siebie ( autoagresywne zachowania , autosabotaż, szkodliwe nawyki żywieniowe, nałogi ). Trzeba się zastanowić, czy nie czas zatrzymać to szaleństwo? Chcesz szacunku od innych? Najpierw daj go innym i Sobie. Uszanuj , czyjeś odmienne poglądy, od twoich, uszanuj czyjeś prawo do popełniania błędów, nawet gdy z twojego punku widzenia ktoś robi coś ” nie odpowiedniego „, daj innym prawo do decydowania o Sobie. A zamiast ” nakazów i zakazów”  , zmuszania…..może czas zacząć rozmawiać z dziećmi? wysłuchać jakie mają potrzeby? Wyjaśnić im dlaczego ci zależy , na tym , żeby np. posprzątały pokój. Chcemy wychować dzieci na odpowiedzialnych dorosłych, a próbujemy ich krzykiem czy karami zmusić do określonych zachowań, zamiast z nimi rozmawiać spokojnym tonem i wyjaśnić , ustalić dlaczego zależy nam na : posprzątanym pokoju , czy odrobionych lekcjach. Nasi dziadkowie wychowali się w ten sposób, potem nasi rodzice traktowali nas tak samo. Efekty widać w społeczeństwie. Media ludziom ” mówią ” co mają myśleć. Zatraciliśmy instynkt samozachowawczy i możliwość racjonalnego, samodzielnego myślenia. Czy chcemy nadal kształtować społeczeństwo na „niewolników”? Najlepszą motywacją , jest zawsze motywacja wewnętrzna, a ta powstanie gdy ktoś z własnej woli, bo chce, bo go coś interesuje, coś go napędza wewnętrznie będzie robić to co mu daję radość, zamiast robić wszystko ” pod przymusem „. Paradygmaty starej szkoły też muszą odejść. Nie wszystkie dzieci muszą być ” mistrzami ” z każdego przedmiotu. Może niech rozwijają się bardziej w tych przedmiotach, do których mają samodzielny talent.  Jedno dziecko uwielbia wf……inne nie cierpi. Jedne kocha matematykę, drugie uczy się jej za karę. Szkoła próbuje ukształtować dzieci na jeden ” wzór „, każde dziecko ma zaliczyć wszystkie przedmioty nauczania, najlepiej na dobrą ocenę, bo inaczej w domu zaś bura od rodziców. Pewna część wiedzy , może rzeczywiście jakoś przydaję się w życiu, ale większość z nauki to zupełnie niepotrzebnie ” śmiecące głowy informację „. Lepiej by każdy znał się na 1 czy 2 tematach jako specjalista , niż każdy coś tam wiedział na każdy temat, jak to jest obecnie jeszcze i w przeszłości było przyjęte  w społeczeństwie.  Jeśli nie damy szacunku naszym dzieciom, nie uznamy ich praw do odmiennych poglądów, samodzielnego myślenia i samostanowienia o Sobie to znowu one nie dadzą tego szacunku innym i sobie. Czas zatrzymać to szaleństwo.  Zbuntowane, pełne złości dzieci, to dzieci, których potrzeb nie uszanowano. Trzeba zacząć od sposobu komunikacji z dziećmi. Komunikacja z szacunkiem to np. dialog , gdzie każdy ma możliwość przedstawienia swoich argumentów, zadawanie pytań i proszenie o odpowiedź, kiedy dziecko np, może wykonać daną prośbę rodzica. Dodanie słowa ” proszę ” do poleceń to nie jest komunikacja z szacunkiem, która w istocie opiera się na wzajemnym dialogu, który ma służyć wykształceniu ” porozumienia” , ’ kompromisu, który jakoś zadowoli w miarę obie strony. Pewne czynności np w domu są koniecznie. To normalne , że chcemy żeby np dziecko posprzątało pokój, my dorośli też wykonujemy mnóstwo obowiązków, których nie lubimy,  a wykonujemy je bo są potrzebne by zachować w domu jakiś ład i porządek. Chodzi o to, żeby nie wymuszać posłuszeństwa krzykiem czy karami, a w sposób, który szanuję obie strony. Znaleźć jakiś złoty środek, szanując argumenty, rację i uczucia obu stron relacji. Dotychczas jako ludzkość, wychowywano nas bez uszanowania naszych potrzeb, praw, bez komunikacji pozbawionej przemocy ( w tym słownej – to też przemoc ) i to spowodowało, że wciąż nosimy w Sobie mnóstwo ran i traum, które trzeba uzdrawiać. Jeśli świadomość społeczna ma być wyższa to trzeba nauczyć się wzajemnego szacunku. Gdybyśmy byli ” szanowani i kochani bezwarunkowo w dzieciństwie dziś nie żylibyśmy w  społeczeństwie „pokaleczonych dorosłych „. Zmiana sposobu komunikacji  wymaga nauki i ćwiczenia takiej umiejętności bo w większość nas tego nie nauczono, ale jeśli nie zaczniemy TERAZ to dalsze pokolenia będą mieć te same problemy, które my mieliśmy i nic się nie zmieni.

Dodaj komentarz