Wyrosłam już z potrzeby nawracania innych, wskazywania kierunku i próby budzenia, kiedy brak gotowości w człowieku.
Każdy ruszy w drogę i zacznie się budzić, wtedy i tylko wtedy gdy będzie gotowy. Gdy nie wygoda , wewnętrzne ciągnięcie, tęsknota okażą się na tyle silne, by dłużej nie można było ich ignorować. Zaczynam rozumieć dlaczego życie tu na ziemi, nie zawsze jest łatwe. Jak jest łatwo, lekko i przyjemnie to po co , coś zmieniać? Czasami Dusze przebudzają nas w drastyczny sposób, bo tylko taki wstrząs może obudzić z hipnotycznej amnezji systemowej. Z drugiej strony im bardziej wypełniamy drogę Duszy , tym lżej.