Potrzeba kontroli sytuacji, wynika z braku zaufania do Życia, że poniesie mnie tam gdzie potrzebuje, do tego co mi służy. Wynika ona z doświadczeń życiowych, z wielu traum, trudności jakie spotykały mnie w życiu. Widzę i czuję wyraźnie, jak ta potrzeba kontroli jest drenująca życiowo. Obawiam się, że puszczając kontrolę życie przyniesie mi scenariusze, które mi nie sprzyjają. Tak trudno jest zaufać, że gdy sama nie zadbam o siebie i swoje potrzeby, nikt nie stanie za mną. Nie wesprze, nie pomoże. Samodzielność. Nauczyłam się tego dawno temu, gdy sama musiałam dbać o siebie. Dziś nie potrafię puścić kontroli, zaufać , że ktoś inny niż ja wesprze mnie i nie potrzebuje o wszystko dbać samodzielnie, znać się na wszystkim. Program Zosia Samosia. Widzę i czuję wyraźnie, jak ten program przekonanie, że o wszystko muszę zadbać samodzielnie oddala mnie od mojej Duszy i jej prowadzenia. Dusza mówi ” brak możliwości prowadzenia wcielenia „, a ja mówię chcę zaufać, chcę poczekać aż właściwe odpowiedzi przyjdą z przestrzenie serca ,ale boję się …nikt mnie nie nauczył, że moje potrzeby mogą zostać zaspokojone bez mojej ingerencji…..Mijamy się czasem z Duszą….ale już tak nie chcę..chcę zaufać..chcę puścić…chcę by chodź raz życie zaopiekowało się mną samo…..tęsknię…już się poddam…dojrzałam…puszczam wszystko….Niech Bóg, który jest miłością, jest życiem złapie mnie….zanim spadnę w przepaść….