You are currently viewing Plan Duszy

Plan Duszy

Każda Dusza zanim zejdzie na ziemie ( wcieli się ), wybiera lekcje na dane wcielenie i ustala plan zdarzeń. Plan ten nie jest sztywny i zawiera różne wersje zdarzeń, ponieważ Dusza ma tylko częściowy wpływ na wybory człowieka ( to zależy czy podążamy za głosem intuicji w sobie, czy słuchamy swojego głosu rozsądku lub ego , a także innych ludzi w swoim otoczeniu czy tzw. autorytetów). Plan ten zawiera przede wszystkim to czego mamy się w danym życiu nauczyć. Trudności mogą nas hartować,uczyć albo mogą doprowadzić do naszego całkowitego poddania się i upadku. To zależy jak sobie poradzimy z trudnościami. To co jest zwykle najtrudniejszym wyzwaniem to radzenie sobie z emocjami. Dusza wie jakie spotkają nas trudności w życiu i wyzwania. Wie też jakie rany zadadzą nam najbliżsi nam ludzie ( rodzina, otoczenie ). Dusza wie też jak te rany uzdrowić i to co nam sprawia trudności potraktować jako stopień do wzrostu i rozwoju świadomości i ewolucji swojej i człowieka. Ale ilu z nas ma odwagę podążać za Duszą? Podążanie za Duszą to często wychodzenie z pudełka strefy komfortu, to uświadamianie sobie swoich lęków i ran emocjonalnych zadanych nam przez najbliższych. To podążanie za Duszą pomimo , że bliscy nam ludzie słuchający głosu swojego Ego doradzają nam coś zupełnie przeciwnego od tego co podpowiada Dusza. To umiejętność podejmowania samodzielnych decyzji i samodzielne myślenie, bez podążania za tłumem. To ciągłe przekraczanie własnych ograniczeń, często zagubienie , gdyż człowiek tej drogi nie zna, a zna ją jego Dusza ( i często się nie podzieli wiedzą 🙂 w jaką stronę prowadzi człowieka i do czego dąży.  Więc każda trudność w naszym życiu zawiera w sobie dwie podstawowe możliwości : może to być nasz stopień do wzrostu lub to co doprowadzi nas do upadku i cierpienia. Wielu ludzi nie potrafi radzić sobie z emocjami. Uciekają od nich na milion sposobów. Emocje są językiem Duszy w nas i można się od nich wiele o sobie dowiedzieć , nauczyć. W naszym ziemskim ” matrixie ” korzystając z nieświadomości człowieka , stworzono wiele sposobów na zajęcie człowieka, by nie konfrontował się ze swoimi emocjami. Wielu z nas spędza długie godziny w pracy, potem mamy mnóstwo obowiązków domowych, zajmowanie się dziećmi itp. To wszystko zajmuję nam większość dnia, a jak już przyjdzie upragniony wieczór i możliwość odpoczynku to co większość osób robi : oglądanie telewizji, ćwiczenie, spotkania ze znajomymi, czytanie książek, facebook, używki. Jest milion możliwości spędzania ” wolnego czasu „. Ilu ludzi na wieczór siedzi w ciszy, zamyka oczy, przechodzi z myślenia na czucie i po prostu sobie ” Jest „? To z pozoru błache zajęcia, zwykłe ” bycie sam na sam ze sobą ” jest możliwością przyjmowania, integrowania swoich emocji. Wielu ludzi ucieka od swoich emocji, nie chce ich czuć bo są nie przyjemne ( emocje cienia – lęki, smutek, żal, złość itp. ) i uciekają od tych emocji stawiając im opór, wymyślając sobie wciąż i wciąż nowe zajęcia byle tylko nie ” być sam na sam ze sobą ” i się  z tymi emocjami nie konfrontować. To czemu stawiamy opór nie znika. Wciąż i wciąż dobija się do naszej świadomości i im bardziej nie chcemy się konfrontować, tym bardziej będzie się dobijać głośniej często w postaci nie przyjemnych zdarzeń zewnętrznych. No więc podejmując się świadomie pracy nad sobą udaję się zazwyczaj uniknąć nie przyjemnych szturchańców od Wszechświata i Duszy. Lekcje od Duszy bywają bolesne , gdy nie chcemy podjąć działań np. czujesz dyskomfort  w swoim miejscu pracy, nie jesteś zadowolony ze swojej pracy,ale równocześnie nie chcesz z niej odejść, gdyż praca daję ci stabilność finansową i względne poczucie bezpieczeństwa. Jak zwlekasz zbyt długo z podjęciem działań to Wszechświat sam cię z tej pracy zwolni, często w nieprzyjemny sposób dając ” kopniaka na rozruch i oprzytomnienie”. Życie mnie tego nauczyło. Za każdym razem , gdy nie chce podjąć adekwatnych działań i tkwię w nie sprzyjającej mi sytuacji zbyt długo, zagłuszając emocje w sobie dostaję ” kopniaka ” i to nie jest przyjemne. Radzę czerpać raczej z mądrości wewnętrznej, niż czekać na ” chorobę, wypadek czy inne nie przyjemne zdarzenia tzw. „losowe”. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy tu w celach rozwoju. Do rozwoju możemy dążyć sami, poprzez swoją tęsknotę za Duszą i Stwórcą i chęć rozwoju , lub możemy być popychani, jeśli się ociągamy. Żyjemy w czasach w których rozwój jest koniecznością o ile chcemy żyć w spełnieniu i szczęściu. Oczywiście możemy się nie rozwijać i mamy do tego prawo, ale obecnie osoby które się nie rozwijają się na linii upadającej. To znaczy , że ich życie tu na ziemi będzie coraz trudniejsze. Podążanie za swoim Ego to wybór cierpienia. Ego nie jest zainteresowane twoim szczęściem, mimo że może ci się tak wydawać. Ego nie potrafi być w TU i Teraz, żyje przeszłością lub przyszłością, bo to je zasila. Dopóki nie zaczniesz ćwiczyć ” BYCIA w TU i TERAZ ” i będziesz podążać za rozbieganym umysłem, który zawsze jest w przeszłości lub przyszłości, bo inaczej po prostu nie umie , dopóty nie będziesz potrafił podążać za głosem swojej Intuicji, który jest jedną z możliwości komunikacji z Duszą.

Dodaj komentarz