Wydaję nam się , że życie nam się przydarza i nie mamy wpływu na zdarzenia zewnętrzne. Różne zdarzenia przychodzą i reagujemy na nie , czy to działając czy emocjonalnie. Tymczasem wszystko co przychodzi do nas z zewnątrz, ma swój początek wewnątrz Nas. Nasze doświadczenia, zwłaszcza te, których doświadczyliśmy w dzieciństwie kształtują nasze doświadczenia zewnętrzne i i ich postrzeganie. Dopóki nie uzdrowimy swoich wewnętrznych ran z dzieciństwa , na zdarzenia trudne zewnętrzne będziemy reagować z pozycji zranionego dziecka po dziecinnemu, nie jak dorosły. To powoduje, że ludzie niby ” dorośli ” w obliczu trudnych sytuacji, nie potrafią zachować się jak dorośli. Zachowują się jak zranione, obrażone dziecko. To ich wewnętrzne dziecko, nie uzdrowione reaguje w ten sposób, gdyż innego sposobu nie zna. Żeby zacząć reagować na zdarzenia jak dorosły , wziąźć za nie odpowiedzialność i zachować się właściwie, trzeba najpierw dojrzeć, dorosnąć. Żeby móc dorosnąć emocjonalnie, trzeba te rany w końcu uznać w sobie i uzdrowić. Wtedy na trudne okoliczności zewnętrzne przestaniemy reagować jak mała zraniona sarenka. Jeśli wciąż i wciąż przyciągasz do swojego życia podobne okoliczności i sytuacje zewnętrzne , to jest to informacja OD CIEBIE DLA CIEBIE, żeby można było w końcu wyjść z błędnego koła nieprzychylnych zdarzeń i okoliczności. Przyjrzyj się temu CO MI TO MÓWI O MNIE? Inni ludzie tylko ci to pokazują. Uznaj wszystkie swoje emocje, rozpoznaj przyczyny schematów i emocji w Tobie. Uświadomienie sobie przyczyn rozpoczyna proces zdrowienia. Zintegruj w sobie emocje, uwolnij zapisy lęków, poczucia wstydu, poczucia winy, wszystkich emocji od których czucia się wzbraniasz. Wypieranie emocji nie daje uzdrowienia. Uzdrowienie jest możliwe poprzez uświadomienie sobie, akceptację i przyjęcie tego co bolesne. Integracja doświadczeń powoduje, że emocję mogą się uzdrowić. Kiedy rozpoznasz , że zostało uzdrowione? Wtedy, gdy na podobne okoliczności i zdarzenia przestaniesz reagować emocjonalnie (neutralny stosunek do tego co szkodzi). Nabierzesz odpowiedniego dystansu i zdrowej perspektywy, a wraz z nią zaczyna się twoja EMOCJONALNA WOLNOŚĆ, już nie reagujesz na zdarzenia i okoliczności z pozycji OFIARY, a ŚWIADOMIE Z POZYCJI PAMIĘCI O TYM, ŻE JESTEŚ KREATOREM TWÓRCĄ WŁASNYCH DOŚWIADCZEŃ na obraz i podobieństwo STWÓRCY. To rozpoczyna drogę do wyjścia ponad ziemski DUALIZM.
PS. Jeśli nauczyciele ( inni ludzie ) przynoszą ci informację o Tobie, często w sposób, który cię pozornie ” krzywdzi ” , wybacz im , gdyż na nieświadomym poziomie, tak naprawdę ci służą. Przynoszą ci twoje lekcje do odrobienia, byś mógł się uwolnić z koła karmy. Dlatego zamiast odpowiadać na czyny i zachowania innych ludzi, poprzez ” oddawanie im tego samego, osąd, obgadywanie, wysyłanie negatywnych emocji w ich stronę . Zamiast tego spróbuj spojrzeć na nich oczami miłości, widząc w nich zranione dziecko, z pozycji którego się zachowują. Wyślij im WDZIĘCZNOŚĆ, bo pomimo tego że o tym nie wiedzą ( żyją nieświadomie, śpiąc ), tak naprawdę służą Tobie. Ty im też służysz, o ile zechcą się nad tym zastanowić i odrobić też własną lekcję. Nawet jeśli ktoś jest dla ciebie ” katem ” to tylko dlatego taka osoba jest w twoim życiu , że masz w sobie coś z ” ofiary”. Więc twoim zadaniem jest uzdrowienie swojej części historii. Nie bierzesz odpowiedzialności za innych ludzi i ich zranienia, tylko za własne. Nikt za nikogo, nie jest w stanie odrobić jego lekcji. Przyjmij Co twoje , resztę oddaj Bogu.
Obraz Alexandra Haynak z Pixabay