Wybaczam sobie błędy przeszłości
one ostatecznie uczyły mnie
pokory, miłości,akceptacji
dla siebie i innych
bez nich byłabym zarozumiała
one nauczyły mnie pokory i zrozumienia, że nikt z nas nie urodził się nieomylny, wszyscy błądzimy w nieświadomości, dopóki nie przypomnimy sobie o swoim Boskim pochodzeniu i nie uzdrowimy wszystkiego co w nas „ciemne”, wszystkich ran, traum przeszłości
Dziękuję Tobie Kochana Duszo
Za wsparcie i pomoc
I za to że skierowałaś moja uwagę ze świata zewnętrznego do własnego wnętrza
Chodź spotkanie z własnymi lękami, wadami, ciemnościami jest dla mnie bolesne
Wierzę że ostatecznie wszytko to prowadzi mnie do Ciebie i poprzez Ciebie wprost do Boskiego źródła życia, z którego wszyscy kiedyś wyszliśmy w drogę doświadczania
Ucząc sie czym jest światło, czym jest cień
Czym jest miłość
Czym jest lęk
Chodź potykam sie czasem i błądzę w labiryncie własnej nieświadomości
Wierzę, ze odnajdę w końcu drogę powrotną do domu, do źródła, do
swego
I niech tak sie stanie
Ps. Uczynić nieświadome świadomym to pierwszy krok do wolności, tylko w ten sposób dokonuje sie uzdrowienie.. Nie poprzez wypieranie bolesnego do nieświadomości.. Przeszłość chodź minęła żyje w nas, w naszym ciele i droga rezonansu przyciąga do naszego życia zdarzenia które przypominają nam o niej.. Tylko uzdrawiając przeszłość, można ruszyć z lekkością w nowe doświadczenia