Czy tego chcemy czy nie, nasza głowa ( mentalność, myślenie, przekonania w głowie), często nam nie służy – sabotuje tworzenie życia w zgodzie z Duszą ( sercem ). Programowanie któremu jesteśmy w zasadzie nieustannie poddawani, powoduje że większość przekonań, które mamy na temat Siebie i świata w którym żyjemy nam nie służy. Z poziomu tych przekonań kreujemy często życie w poczuciu braku. Często jesteśmy nie szczęśliwi, nie spełnieni. Drogą by odkryć prawdę o sobie nie jest dryfowanie po oceanach umysłu. Nasz umysł jest jak program komputerowy, nie potrafi wykreować niczego, czego by wcześniej nie miał ” wgranego ” jako podświadome przekonania. Kreacja w zgodzie z Duszą zaczyna się więc z pozycji serca. To w sercu masz łączność ze swoją Duszą i z Bogiem. Ocean umysłu jest często tak wzburzony, że nie sposób w nim znaleźć rozwiązania na problemy, które spotykają nas w życiu. Rozwiązaniem jest więc wyciszanie swojego umysłu, tak by Dusza miała możliwości by w ogóle do nas dotrzeć. Od jakiegoś czasu bardzo rzadko piszę na blogu i udzielam się w mediach społecznościowych. Jest to spowodowane tym,że potrzebuje maksymalnie skupiać się na sobie i swojej Duszy. Tylko w sercu czuję się spokojna, wyciszona i w pełni bezpieczna. Przestrzeń mentalna jest przez świat zewnętrzny bardzo mocno bodźcowana, zarówno nie raz przez nas samych, gdyż nie potrafimy spędzać czasu sami ze sobą w totalnej ciszy. Sami od siebie odwracamy uwagę, gdy np. oglądamy telewizję czy internet. Odpowiedzi z przestrzeni serca nie przyjdą w chaosie w jakim żyjemy. Potrzeba jest jak najwięcej czasu wyciszać się, najlepiej w przebywaniu w przyrodzie na świeżym powietrzu. Las jest idealnym miejscem, które wyciszy nas na każdym poziomie. Uwalnianie emocji jest tak samo ważne jak wyciszanie Siebie. Wszystko co oddala cię od ciszy w Sobie, bodźcuje cię emocjonalnie i mentalnie, ma naturę przeszkadzającą. Dlatego od pewnego czasu skupiam się na sobie i każdego dnia chociaż chwilę spędzam sam na sam ze sobą i swoją Duszą. Przebywając w sercu czuję się bezpieczna i wyciszona. Poznawanie siebie to proces. Trzeba zaufać i pozwolić się sercu prowadzić. Nikt nie powie, że jest łatwo, ale każdy kto przejdzie proces przebudzenia powie że warto. Stoimy przed wyborem : odtwarzać w kółko i wciąż nieświadomie programy jakie mamy w własnej głowie, lub zacząć się budzić, poznawać swoją Duszę i zacząć żyć z przestrzeni serca. Nie wiem jak wy…ale ja drogę z umysłem znam doskonale i wiem jak jest męcząca i nie satysfakcjonująca dla mnie. Wybieram więc drogę serca chodź moja głowa nie ma pojęcia co to dla mnie oznacza na ten moment. Wiem tylko jedno…żyć w oddaleniu od Duszy nie potrafię i nie chcę. Albo w końcu uda mi się przebić przez własną nieświadomość wprost do przestrzeni serca albo czeka mnie odtwarzanie w kółko tych samych zdarzeń i sytuacji , może z innym tłem okoliczności zewnętrznych , ale na podstawowym poziomie to wciąż te same lekcje do przerobienia , których mam dość. Wybieram więc drogę serca cokolwiek to znaczy. Bez Duszy nie idę.
Jeśli treści jakimi dzielę się na swoim blogu wspierają cie lub inspirują w drodze przebudzenia i chciałabyś – chciałbyś wesprzeć istnienie mojego bloga jest możliwość wsparcia pod adresem:
buycoffee.to/szeptyduszy.pl
Blog jest bezpłatny, więc wsparcie jego istnienia bardzo by mi pomogło utrzymać bloga. Dziękuje za czytanie i wspieranie bloga.