W sposób szczególny paradoksalnie jesteśmy programowani przez religię na oddalanie od Boga. Przedstawia nam się ją jako drogę do Boga, konieczność brania udziału w rytuałach : chrzest, komunia, namaszczenie, spowiedź, słuchanie kapłanów jako pośredników między człowiekiem a Bogiem. Każą nam powtarzać regułki : nie jestem godny Boże, abyś przyszedł do mnie itp. W ten sposób oddalono nas od Boskości w Sobie. Przede wszystkim religia umieszcza Boga daleko poza zasięgiem człowieka, gdzieś daleko w niebiosach, bliżej nie wiadomo gdzie to jest w zasadzie 🙂 Oprócz tego klęczymy przed ” kapłanami ” jako tymi którzy są jakby z zasady bliżej Boga niż my , zwykli ” grzesznicy”. W ten sposób zapominamy ,że ” ksiądz” jest takim samym dzieckiem Boga jak i my , zwykli ludzie, gdyż wszyscy z Jednego Źródła Jesteśmy, na najwyższym poziomie wszyscy pochodzimy od tego samego Boga. Tak naprawdę religia staję między Tobą , a Bogiem jako pośrednik. Nie za darmo jednak :), gdyż jak wiemy tu chodzi o naszą energię. Przede wszystkim poprzez rytuały i powtarzanie modlitw kościelnych nie zbliżysz się do Stwórcy. Zbliżysz się do niego dopiero wówczas, gdy rozpoznasz , że Boskość jest częścią Ciebie w Tobie, wolną od wpływów zewnętrznych. Dopiero , gdy zaczniesz kierować się do wewnątrz Siebie, zamiast nieustannego szukania Boga na zewnątrz siebie, możesz zacząć zbliżać się do prawdy. W ciszy swego serca dotrzesz do źródła. Zanim jednak rozpoznanie będzie ci dane, potrzebujesz ściągnąć z siebie zasłony iluzji, którymi jesteś oblepiony. Programy w Tobie, to wszystko co zaprzecza rozpoznaniu Boskości w Sobie. Uznaniu, że jesteś doskonałym dzieckiem Boga, który jest miłością . Wszystko co oddala cię od Światła i Miłości, jest częścią doświadczeń ziemskich, w których wraz z swoją Duszą przeżywałeś życie ” jako człowiek”, bez pamięci o byciu dzieckiem Boga, na jego obraz i podobieństwo, w poczuciu oddalenia od „Boga”. To między innymi poprzez wmawianie nam , że nie jesteśmy ” godni”, że musimy jakoś szczególnie zasłużyć na zbliżenie się do Boga, w ten sposób paradoksalnie się od niego oddalamy. A już wmawianie małym dzieciom ” bój się Boga”, ” „bo Cię Bóg ukaże itp. „, trzyma się nas w lęku przed Bogiem zamiast zbliżać do niego. Jezus pokazywał swoją drogę jaką przeszedł do Stwórcy, ale nie oznacza to dosłownego ” modlenia się do Jezusa ” i innych świętych. Po co ci inni święci skoro masz Boga. Bóg jest i cię kocha, ale odnajdziesz go w Sobie, nie na zewnątrz Siebie. Bóg jest w Twojej Duszy. Twoja Dusza jest twoją osobistą drogą do Boga. Dopóki potrzebujesz pośrednictwa duchowego, dopóty nadal żyjesz w częściowym oddaleniu do Boga, które i tak jest pozorne, gdyż wszystko co żyje jest zanurzone w Bogu, gdyż Bóg jest życiem. Jesteś jak rybka w oceanie, która nie wie że ocean jest Bogiem i pozornie wciąż szuka Boga i zanim tęskni, nie mając świadomości , że zanurzona jest w nim.