Są takie momenty, gdy zaczynamy się rozwijać, że mamy optymistyczny obraz wszystkich procesów. Wydaję nam się , że jak zaczynamy się rozwijać odtąd wszystkie problemy życiowe znikną , niczym dotknięte zaczarowaną różdżką. Chcemy wszędzie widzieć dobro, radość i miłość, gdyż te jakości tworzą nasze Dusze. Na poziomie nieświadomym, nosimy w sobie pamięć światła i miłości, domu Stwórcy z którego jesteśmy. Chcemy magicznie tą miłość i światłość nieść tu do świata i tylko takie jakości dostawać zwrotnie z przestrzeni Wszechświata. Są takie jakości , które do głębi dotykają mnie. Tą jakością jest niesprawiedliwość, grabieże mienia, fałszywe oskarżenia, wszystko co dobrego człowieka spotyka z rąk innych ludzi, którzy zrobią wszystko dla zysku, włącznie ze sprzedaniem własnej Duszy. Obca energia nigdy cię nie nakarmi. Nawet jak okradniesz swoimi działaniami wielu ludzi, skrzywdzisz wiele Dusz ta energia nie wypełni cie w pełni, gdyż nie jest Twoja. Prędzej czy później musisz ją oddać, o czym mówi prawo karmy. W tym czy innym wcieleniu oddasz z nawiązką wszystko co ukradniesz innym, a i tak w twoim sercu powstanie wielka dziura niczym krater. Dlaczego kradnąc energię wciąż potrzebujesz jej więcej i więcej? Nigdy obcą energią nie wypełnisz siebie. Na podstawowym poziomie odżywia nas energia Stwórcy, miłość Boga to jakoś do której zawsze będziesz tęsknić i to nie o jakość ” kościelną ” chodzi, klęczenie i modlitwy, ale o czucie miłości Stwórcy w własnym sercu. Dopóki twoje serce nie jest otwarte na Stwórce dopóty na zewnątrz będziesz poszukiwać atrapy, czegokolwiek co odwróci twoją uwagę od pustki którą czujesz w Sobie. Są tylko 2 drogi, w życiu, do źródła i od źródła. Im dalej jesteś od prawdy, tym bardziej poszukujesz ” dawcy energii „, kogoś na czyim świetle możesz się przewieźć, chodźby tylko na chwilę. Prawdziwą drogą zbawienia jest jednak powrót do źródła do stwórcy, do serca swego. Ci, którzy odwrócili się od Stwórcy, nie chcą światła. Dla nich ” smaczną energią” jest cudze cierpienie. Radość, miłość, empatia , czyjeś dobre samopoczucie sprawia , że nie mogą na tobie pasożytować. Dlatego tzw. ciemna strona robi co może by nas straszyć, bym nam szkodzić, bo tylko będąc na tym samym poziomie co oni mogą z ciebie czerpać niczym z baterii duracell. Zamiast walczyć z tzw. ” ciemną stroną” to co najlepszego możesz zrobić, to dbać o swoje dobre samopoczucie. Całego świata nie zbawisz. Zbawianie świata zostawmy Bogu. Poświęcanie siebie dla dobra innych jest wpisane w matryce starego świata 3D,ale to nie jest coś co nam służy. To jest program. Niczym wirus komputerowy, zaimplikowany w nasz umysł, działa na naszą niekorzyść. Naszym ludzkim zadaniem jest oczyścić się z niekorzystnych programów, które tylko podtrzymują ten niewolniczy system na planecie ziemia. W tym świecie jest wiele pułapek , w które nieświadomie wpadamy. Nasze Dusze są bardziej świadome od nas, ale jakże często umysł zagłusza cichy szept duszy wewnątrz nas. Bądźmy pokorni, tak dużo nauki jeszcze przed nami. Tyle kłamstw i manipulacji na ziemi, które przedstawiono nam jako ” prawda „. Naprawdę można się pogubić. Słuchaj się serca i ciała swego, w nim poczujesz energię swojej Duszy. Ubytek energii ” wrong way „. Dreszcze, ekscytacja, radość – dobry kierunek 🙂 Nie wszyscy mamy umiejętność werbalnej komunikacji z naszymi Duszami, ale każdy może wchodzić i łączyć się z przestrzenią własnego ciała. Obserwując przepływy energii w ciele poczujesz , kiedy energia ulatuje z ciebie niczym z balonika, a kiedy wypełnia cię od wewnątrz. Kieruj się tym w podejmowaniu decyzji życiowych. Ten świat daleko ma od sprawiedliwości i dobra z jakiego na poziomie duchowym pochodzimy. Czasami jedyne co można zrobić to pogodzić się ze stratą. Nie mamy wpływu na zachowanie innych ludzi, ale to nasza reakcja świadczy o tym , na jakim naprawdę jesteśmy poziomie. To, że ludzie bywają źli, podli i bezduszni, nie znaczy, że mamy się zniżać do ich poziomu. Mamy wzbijać się wyżej i wyżej, ponad chmurami, pewnych zjawisk się już nie doświadcza. Ból w sercu oddawaj Bogu, pozwól mu się uzdrawiać. Z poziomu swojego umysłu, chciałabym zawsze być w świetle i blisko Stwórcy, z poziomu Duszy, ona wie przez jakie doświadczenia musi przejść by się rozwijać i wzrastać. Wtedy , gdy przeżywamy trudne sytuacje, mamy ochotę odwrócić się do Duszy, od Stwórcy, pytamy czemu nas tak doświadcza? Ale właśnie w takich chwilach potrzebujesz swojej Duszy i Stwórcy najbardziej. Im bardziej cię straszą, tym bardziej trzymaj się Boga, który jest miłością. Wtedy bardziej niż zwykle potrzebujesz wsparcia. Może być też tak, że dane doświadczenie chodź trudne prowadzi cię do czegoś głębszego. Ma cię czegoś nauczyć. Staraj się chodź czasem stawiać siebie w pozycji obserwatora, by złapać dystans do własnych doświadczeń. Bóg ma dla nas plan, nawet gdy my sami nie wiemy , gdzie i w jakim celu jesteśmy prowadzeni. Czasami trzeba doświadczyć „ciemności” by docenić Moc światła. Integracja to akceptacja obu stron ” życia”, raz na wozie, raz pod wozem. W tle chodź czasem niezauważona, czy nie odczuwana jest gdzieś światło, które oświetla ci drogę.
Obraz Ingo Jakubke z Pixabay