You are currently viewing Pułapki duchowości

Pułapki duchowości

Jeśli masz wrażenie , że w obecnych czasach duchowość stała się nieco ” modna ” to masz racje. Wraz z wzrostem poziomu świadomości na ziemi, coraz większym zainteresowaniem cieszy się poszerzanie własnej świadomości. Powoli odkrywamy to , co tak długo ukryte było za ” zasłoną ” nieświadomości. Coraz bardziej jesteśmy świadomi, że mamy pracować z własnym wnętrzem, to z wewnątrz dopiero kreujemy i przyciągamy do zewnętrznych zdarzeń, to co już mamy ” zapisane w sobie ” z czym rezonujemy. To spowodowało wzrost zainteresowania duchowością. Niewygoda życia w nieświadomości, spowodowała duże zainteresowanie wielu osób rozwojem świadomości. Ponieważ tak długo żyliśmy w zapomnieniu, nieświadomości, wielu ludzi nie wie od czego zacząć, jak pracować nad sobą i szuka informacji na zewnątrz siebie.  W internecie jest wysyp terapeutów, uzdrowicieli i wielu metod rozwoju świadomości. Po tym jak żyliśmy tu nieświadomie, te oferty przyciągają wielu chcących doświadczyć uzdrowienia czy poprawy jakości swojego życia , czy zdobyciu nowych umiejętności. Tu niestety na wielu nie doświadczonych adeptów duchowości, czeka wiele ” pułapek ” iluzji duchowości”.   Szukamy guru, zbawców , nauczycieli na zewnątrz Siebie , bo nie potrafmy jeszcze dostrzec że Mistrza mamy w Sobie.  Po tym , gdy sama wpadłam w pułapki duchowości i uświadomiłam sobie jakie zagrożenia z tego wynikają  , odkryłam że Mistrza MAM w Sobie. Wychodzenie z iluzji duchowości , jest procesem nie łatwym. Sama zderzałam się z ” rozczarowaniem „, ogromnym ” dysonansem poznawczym – to w czym pokładałam nadzieję i wiarę, okazało się być zagrożeniem duchowym ” i przyczyną cierpień mojej Duszy. To był ogromny szok poznawczy, którym nie mogłam się z nikim podzielić. Nie miałam w swojej przestrzeni, nikogo na podobnym do mojego poziomie świadomości, nie miałam kogo ” pytać o zdanie ” , decyzje podejmowałam samodzielnie z Odwagą pomimo czucia nie doświadczanego dotąd lęku i braku jeszcze wtedy umiejętności komunikacji z własną Duszą ( strefą intuicji ).  Podejmowałam decyzję kierując się dążeniem do WOLNOŚCI i SUWERENNOŚCI Swojej Duszy. W własnej podróży i rozwoju odkryłam, że nie potrzebujemy innych niż własna DUSZA i STWÓRCA nauczycieli. Inni ludzie, nauczyciele mogą być pomocni, jeśli kierują nas do odkrywania własnego wnętrza i wskazują jak możemy zacząć odkrywać i komunikować się z własną Duszą.  Wiele metod rozwoju, obarczonych jest ryzykiem oddalania nas od własnej Duszy. Dla mnie wszystko co oddala mnie od odkrywania Mistrza w Sobie, ma charakter przeszkadzający. Sądzę , że te wszystkie ” iluzje duchowości ” mają działać jak filtr sprawdzający poziom naszej świadomości. Coś jak test sprawdzający naszą czujność i umiejętność wyłapania , kiedy i  gdzie dajemy się nabrać na fałsz i manipulacje, a kiedy wstajemy z kolan do odkrywania WŁASNEJ WEWNĘTRZNEJ MOCY. Nie będę opisywać gdzie i w czym są dokładnie te „pułapki duchowości ” bo jestem przekonana , że każdy z nas ma prędzej czy później sam do tego dojść. Wraz z wzrostem energii , jakiej spływy tu na ziemie są coraz silniejsze , gdyż mają za zadanie pomóc nam się wybudzać z amnezji systemowej w jakiej tkwiliśmy na ziemi, przez tysiąclecia (oddalenie od Światła Stwórcy w zapomnienie ), rośnie na ziemi też CIEMNOŚĆ, gdyż Stwórca Świeci na WSZYSTKO CO JEST. Energie nie działają wybiórczo.  Wzrost energii to nie tylko wzrost Światła, ale też niejako wzrost CIEMNOŚCI, gdyż w niej wciąż jest uwięzionych wiele nieświadomych swej Mocy Istot Światła, które wciąż nie świadomie karmią ten twór swoją energią. Mamy na ziemi wysyp fałszywych guru  „pracowników fałszywego światła ” prowadzących ludzi na manowce i trzeba dużo uważności i kierowania się własną wewnętrzną mądrością i intuicją, by w swej nieświadomości nie dokarmiać ” ciemności zbiorowej ”  i nie wzmacniać tego niewolniczego systemu w jakim od dawna tkwiliśmy. Chodź wydawało nam się ,że jesteśmy WOLNI, tak naprawdę tym w co mamy wierzyć , a w co nie od tysiącleci kierowano w taki sposób, by utrzymywać ludzkość na niskim poziomie świadomości.  Nieświadomymi ludźmi (często całymi grupami , gdyż od dawna uważam że tam gdzie wszyscy myślą tak samo nie myśli tak naprawdę nikt), bardzo łatwo jest zarządzać. Manipulacje i Fałsz , można rozpoznać m.in. po tym , że DZIELI LUDZI i podburza jednych przeciwko drugim.  Tymczasem prawdziwy Stwórca reprezentuje JEDNOŚĆ, miłość nie dzieli ludzi. Podzielono nas , bo razem mamy MOC ZMIANY Tego Świata. W JEDNOŚCI jest nasza MOC. Trzeba wrócić do JEDNOŚCI najpierw w własnym wnętrzu. Doprowadzić do Harmonii, przeciwieństw (kontrastu ) w Sobie, a potem w Świecie Zewnętrznym. Miłość JEDNOCZY, lęk ludzi DZIELI. Dziś stoimy przed wyborem : wybierasz MIŁOŚĆ czy LĘK? Lęk nie istnieje , chyba nigdzie indziej poza planetą ziemią, gdyż tutaj właśnie jest możliwość doświadczania DUALNOŚCI. Tylko tu na ziemi, żyliśmy w tak dużym zagęszczeniu i zapomnieniu Światła Stwórcy. Miłość nas poszerza, Lęk zamyka naszą świadomość, kurczy nas. Wybieraj świadomie co chcesz wzmacniać, każdego dnia. Kieruj się dobrem najpierw swoim ( ale nie z EGO – gdzie priorytetem są własne korzyści np. majątkowe ), ale raczej NAJWYŻSZYM DOBREM SWOJEJ DUSZY ( SERCA). Odwaga podążania za sercem zostanie ci wynagrodzona.

Ps. ludzie nieświadomie często bronią systemu, który ich więzi. Nie zdają sobie sprawy, że nieświadomie szkodzą sobie i innym.  Czasami gryzą nie tych co trzeba ( tych którzy chcą im pomóc ), zamiast dostrzec niewolniczy system w jakim tkwią. Wolą ” strefę komfortu ” niż ” WOLNOŚĆ ” i trzeba im pozwolić być, tam gdzie chcą. Nie pomagać im na siłę. Wbrew ich woli.Do nowego Świata trzeba iść samodzielnie i nie ciągnąć nikogo na własnych plecach. Szybciej się sami zapadniemy , niż pociągniemy kogoś w górę. Trzeba zachować umiejętność wybaczania. Jak mówił Jezus ” Ojcze wybacz im bo nie wiedzą co czynią”.  Ale też kierować się miłością do Siebie i własnym dobrem, a nie poświęcaniem się dla innych.  Nikt nikogo nie zbawi. Po zbawienie trzeba iść samodzielnie. Inni mogą nam towarzyszyć, czasami przez chwilę, czasem na dłużej….ale na ” Górę Świadomości ” wspinasz się SAM.

Dodaj komentarz